Wisniowy anioł


To oczywiście rodzaj ciasta anielskiego z dużą iloscią wisni. Wysmienite, pyszne ciasto polane sosem z białej czekolady. Przykro mi tylko, że nie mogę zaprezentować Państwu tego wspaniałego ciasta przekrojonego.

Otóż wiśniowy anioł wylądował na podłodze. I to już moja następna nauczka, talerz na talerzu i patera z ciastem, nie mogło być inaczej. I do tego jakby mało niespodzianek, to od dwóch dni nie mogę się połączyć z internetem. I to się nazywa złosliwa ironia losu, oby tylko nie trwała długo.

Tak więc zapraszam na przepyszne ciasto „Wisniowy anioł”, połączenie delikatnego biszkoptu z wiśniami i czekoladą, to doprawdy niebo w gębie. Zapraszam 🙂

Wisniowy anioł

Składniki:

  • 7 białek jaj
  • 155 g drobnego cukru
  • 125 g mąki tortowej
  • 2 płaskie łyżki mąki kukurydzianej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki esencji waniliowej
  • 80 g białej czekolady
  • 200 ml smietany kremówki
  • 1 łyżeczka masła /temp. pokojowa/
  • 600 g świeżych wisni

Wisniowy anioł

Wykonanie:

  1. Białka chwilę ubić i dodawać po małej porcji cukru.
  2. Do błyszczącej, sztywnej masy dodać przesiane mąki z proszkiem i wanilię.
  3. Delikatnie połączyć.
  4. Wisnie bez pestek obtoczyć w małej ilości mąki i dodać do ciasta, pozostawić kilka do dekoracji.
  5. Wymieszać i przelać do tortownicy /sugerowana 24 cm/, wyrównać wierzch.
  6. Piec w nagrzanym piekarniku, w temp. 175 st. C, przez 55 minut lub do suchego patyczka. /Ciasto powinno być lekko zarumienione/.
  7. Po upieczeniu pozostawić w piekarniku do wystudznia.
  8. Smietanę doprowadzić do wrzenia, zdjąć z palnika i dodać drobno połamaną czekoladę, dobrze wymieszać.
  9. Dla połysku dodać 1 łyżeczkę masła.
  10. Zimne ciasto polać sosem i udekorować pozostałymi wisniami.

Smacznego 🙂

autor: Samantha

Wisniowy anioł

Reklamy

24 thoughts on “Wisniowy anioł

  1. Pięknie wygląda, wielka szkoda, ale zgadzam się z Laurą – jeśli podłoga czysta, trzeba jeść! Jeden z pierwszych posiłków, jaki szykowałam dla męża (klopsiki), również wylądował na podłodze. Najpierw były łzy, a potem dużo śmiechu. Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Dzięki za pocieszenie, oczywiście, że nie było dramatu, zawsze można upiec jeszcze raz. Szkoda tylko, że nie mogłam zaprezentować tego smakołyku w całej okazałości. Dziękuję Olu i pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  2. Jaka szkoda, że to przytrafiło się temu właśnie cieście:( Wygląda oszałamiająco! Samantho, dobrze, że zdążyłaś zrobić zdjęcie, gdy było jeszcze na stole 🙂 Pięknie, duże, czarne wiśnie! Cudny anioł! Buźka!

    Polubienie

  3. Ależ cudownie wygląda to ciasto, piękne zdjęcie i w efekcie apetyt wzrosł stokrotnie- a ja tu nic ciekawego nie mam pod ręką. Szkoda, ze spadło ale myslą, ze nie odpuscisz i będzie powtorka. Buziole:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s